7 mitów, czyli koniec starych bajek
W dzisiejszym artykule, który stanowi pierwszą część mitów i błędów, skupimy się na największych mitach i błędach w odżywianiu, z którymi wspólnie się pożegnamy. Możemy więc zaczynać. Węglowodany po 18:00 to zło na talerzu. Na pierwszy rzut oka wydaje się to całkiem logiczną myślą. Ludzie są wieczorem mniej aktywni, dlatego wybierają bezwęglowodanową, przeważnie lekką kolację, żeby nie odłożył im się tłuszcz. Tyle że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. W zasadzie jest zupełnie obojętne, czy jest wieczór, czy rano, bo szybkość metabolizmu nie różni się jakoś szczególnie. Niektóre badania pokazują nawet, że dzięki treningowi siłowemu sportowcom wzrósł spoczynkowy wydatek energetyczny podczas snu. Jeśli więc wahasz się, czy na kolację zjeść tylko kurczaka i warzywa, czy dodać do tego jeszcze ziemniaka, odpowiedź jest jasna. Posiłek powinien zawsze składać się ze wszystkich trzech składników odżywczych (węglowodany, tłuszcze, białka), więc wrzuć tam te ziemniaki. Śniadanie to podstawa Płatki owsiane, owoce, orzechy, miód. Metabolizm idzie na pełnych obrotach, a my jesteśmy gotowi bić rekordy. No właśnie tak dokładnie to nie jest. Jest zupełnie obojętne, kiedy zjemy swój pierwszy posiłek dnia. Czy będzie to o 7, czy o 11, zależy tylko od nas. Lubisz śniadania? To jedz śniadania. A jeśli nie przepadasz za porannym ładunkiem jedzenia, zjedz, kiedy przyjdzie apetyt. 3. Żółtko jajka powoduje zawał. „Trzy jajka i nie więcej! Zawału przecież nikt nie chce!" Prawdą jest jednak coś przeciwnego. Choć jajko zawiera 1/2 zalecanej ilości cholesterolu (180 mg), organizm łatwo sobie z nim radzi. Zmniejsza bowiem własną produkcję. Jajko podnosi też poziom dobrego cholesterolu, który jest niezbędny. Kolejnym powodem, żeby jeść jajka, jest gama witamin i minerałów, które zawierają. Jajko to świetny produkt, lekkostrawny i dostępny, dlatego jedzmy całe jajka. Tłuszcz nas tuczy. Kolejny z zasadniczych błędów! Organizm potrzebuje tłuszczu choćby dlatego, że rozpuszczają się w nim niekt…